Mechanik w Tajlandii usiadł i zajął się telefonem. Nagle stało się coś strasznego
Od rozpędzonej ciężarówki odpadło koło i stoczyło się prosto do garażu na siedzącego mechanika. Brzmi absurdalnie, ale to do tego prawdziwie groźnego zdarzenia doszło w północno-wschodniej Tajlandii. Wszystko nagrały kamery monitoringu. Pewien 24-letni mechanik z prowincji Sakon Nakhon postanowił zrobić sobie przerwę w trakcie pracy. Ładował telefon, założył słuchawki i odpalił ulubioną grę. Pech chciał, że w pewnym momencie prosto do jego garażu stoczyło się z drogi koło z oponą, które urwało się od dziesięciokołowej ciężarówki. Siła uderzenia była tak dużo, że opona powaliła i przygniotła mężczyznę, a plastikowe krzesło, na którym siedział, całkowicie się połamało. Z pomocą natychmiast ruszył starszy brat mechanika. Mężczyźnie nic poważnego się nie stało. Wypadek wyglądał groźnie, ale skończyło się na kilku dużych siniakach i wezwaniu ubezpieczyciela ws. odszkodowania.